wersja e-czytelni™ dla urządzeń mobilnych Przejdź do treści
Czapla spotkała bociana
Czapkę uchyla w pokłonie
Czekam na pana od rana
Czuję że liczko mi płonie
Czkawkę dostałam i chrypkę
Czasem też kaszlę i kicham
Czyżbym złapała gdzieś grypkę –
Czuję się słaba i licha
Cztery dni temu z sąsiadem
Czerpałam wodę z jeziora
Często powiewało chłodem –
Czy przez to jestem tak chora…
Czaplę pan bocian wysłuchał –
Czyż głowę mam od parady?
Czule jej szepnął do ucha –
Czekaj udzielę ci rady:
Czajnik herbaty zaparzyć
Cztery plasterki cytryny
Cztery tabletki też zażyć
Czym prędzej wejść pod pierzynę
Czekać aż wyjdą poty
Czoło nakryć okładem
Czuwać tak do soboty
Czas też dobrym lekarzem
© Copyright by Ewa Grabna, 2009