wersja e-czytelni™ dla urządzeń mobilnych Przejdź do treści
Kłuje mnie cień i
tradycja wiary po ramionach bije.
Leży jak głaz,
przygniata, boleści sumienia tka.
Kościoła strzelista gotyku wieża,
Rozrywa całun zaufania jak niebieskie niebo.
I nie wiem czy wystarczy sił,
by utrzymać poziom Twojego testamentu...
Ostry pion nauki której nie pojmuję
razem z belką w oku która mi doskwiera.
Tworzą znak, co mówi, krzyczy, podpowiada,
że choć nie rozumiem, to, to wszystko prawda.
© Copyright by Rafał Salamucha, 2009

Możesz zamówić książkę w naszej księgarni lub kupić w siedzibie wydawnictwa
Nie czytałaś/-eś jeszcze niczego w e-czytelni™!